7 powodów, że koniec lata to nie koniec świata

Każdego roku nadchodzi taki moment, kiedy lato mówi: „Idę sobie”, a na pożegnalnie rzuca nam jeszcze kilka słonecznych, lecz już podszytych chłodem dni. A wraz z nimi nostalgię, pierwsze żółte liście i poczucie, że znów coś się skończyło. A przecież przez ostatnie miesiące było tak pięknie! Jak nie poddać się pierwszym oznakom jesiennej chandry i zachować lato w sercu na dłużej? Są na to bardzo przyjemne sposoby.

Znacie tę słynną internetową grafikę, która głosi, że „Ludzie czekają cały tydzień  na piątek, cały rok na lato, a całe życie na szczęście”? Za każdym razem, kiedy ją widzę, mam poczucie, że to najprawdziwsza prawda i za każdym razem uderza mnie to niemal tak samo. Żyjemy w biegu. Cały tydzień spędzając na „ogarnianiu życia”. Cały rok na narzekaniu, że zimno, pada i w ogóle beznadzieja. Z wielką tęsknotą i kwaśną miną czekamy na lato. Życie nierzadko spędzamy podobnie. Czekamy. Aż poznamy miłość życia, znajdziemy wymarzoną pracę, wygramy na loterii etc. Później przez chwilę cieszymy się z osiągniętego celu, a następnie znów poddajemy się temu samemu marazmowi. I znów czekamy.

Ludzie czekają cały tydzień na piątek. Cały rok na lato. Całe życie na szczęście.

Przeczytaj też: Wyluzuj… ciało i umysł

Kiedy sierpień niepostrzeżenie staje się wrześniem, dni stają się coraz krótsze i coraz chłodniejsze, a letnie ubrania zaczynają same prosić się o wypoczynek na dnie szafy, to znak, że pora pożegnać się z latem. Początek jesieni boli. Szczególnie osoby ciepłolubne, kochające słońce i czas spędzany na świeżym powietrzu. To specyficzne uczucie żalu, sentymentu, nostalgii, które pojawia się w okolicach września z wieloma osobami zostaje aż do początku wiosny. Jednak nie musi tak być! Jesień też ma swoje zalety. A chłodne i pozornie ponure dni można wykorzystać na wiele wartościowych aktywności. Oto kilka moich propozycji, jak przetrwać jesień z uśmiechem!

Czas na refleksje i snucie planów

Koniec lata to taki moment roku, kiedy nawet najbardziej zatwardziali realiści, poddają się mimowolnym rozmyśleniom. Choć większość osób przełom starego i nowego roku uznaje za czas na podsumowania, bywa, że to właśnie początek jesieni nierzadko skłania do głębszych refleksji. Jesteśmy wypoczęci po wakacjach, mamy lekkość w ciele i swobodę w myśleniu oraz poczucie, że przed nami kolejny rok ciężkiej pracy. Pracy, wyznaczanej cyklem od wakacji do wakacji. Nierzadko to moment planowania, stawiania sobie celów i patrzenia w przyszłość. Bo chyba nic tak nie skłania do zadumy nad przemijającym czasem, jak pożółkłe liście, spadające z drzew. Wykorzystajmy ten czas na pracę z samym sobą. Kto wie, jakim fantastycznym pomysłem na przyszłość zaowocuje pierwszy jesienny spacer?

Seriale, filmy, muzyka

Choć kocham lato, słońce i uwielbiam aktywność w plenerze, to niemal równie mocno cieszą mnie wieczory spędzone na kanapie, pod ciepłym kocem i z kubkiem ulubionej herbaty w dłoni. Jesień to czas regeneracji, ale też magazynowania energii na zimę, kiedy to nasz organizm ma przed sobą wiele wyzwań. Wobec tego bezkarnie można poddać się wszelkim (nawet tym najbardziej odmóżdżającym) rozrywkom z kategorii audio-wideo. Seriale, filmy, muzyka – nacieszmy się nimi do woli. Latem znów będzie nam szkoda tracić czas na wpatrywanie się w ekran telewizora lub słuchanie czegoś innego niż szum nadmorskich fal.

Czytanie, czytanie, czytanie…

A jeśli nie dobry film lub serial, to koniecznie książka! Jesień to najlepsza pora na nadrabianie zaległości czytelniczych. Ja mam nawet swoją specjalną półkę z książkami, które „muszę przeczytać”. Latem zawsze brakuje mi na to czasu. Wolę poddawać się błogiemu nicnierobieniu na hamaku lub przeciwnie – sportowi, zwiedzaniu, imprezom plenerowym. Jesień to co innego. Chętnie czytam, a wręcz pochłaniam książki. I uwielbiam ten czas. Czytanie to dla mnie, podobnie jak podróże i nuda, taka joga dla umysłu. ;)

Jak przetrwać koniec lata?

Ciepłe posiłki

Kocham letnią dietę i to właśnie odżywianie w takim wydaniu najbardziej mi służy. Kiedy natura raczy nas ciepłymi dniami, chętnie sięgam po duże ilości owoców i warzyw, nierzadko w postaci pełnych witamin zielonych koktajli. Jednak, kiedy za oknami robi się chłodniej, mój organizm sam upomina się o „coś ciepłego”. Jesienią jako pierwsze w mojej kuchni zwykle pojawiają się zupy – ciepłe, pożywne, rozgrzewające. A wraz z nimi inne potrawy, dostosowane do chłodniejszej pory roku. Zmieniają się też przyprawy – częściej korzystam wówczas z mojego ulubionego cynamonu, a wraz z nim kurkumy czy goździków. Uwielbiam te korzenne smaki! A jesień w takim smacznym i zdrowym wydaniu jest zdecydowanie łatwiejsza do strawienia. ;)

Rozmowy, spotkania, przytulanie

Jesień to doskonały czas na budowanie, odświeżanie lub pogłębianie relacji interpersonalnych. Nie ma nic przyjemniejszego niż wieczorne rozmowy przy kubku gorącej czekolady. Szczególnie, że możemy to połączyć również z kilkoma punktami, wymienionymi wyżej np. snuciem planów, oglądaniem seriali i ciepłym posiłkiem, a jeśli jeszcze do tego dojdzie przytulanie, to już mamy pełnię jesiennego szczęścia.

Wielobarwne plenery do zdjęć i nie tylko

Jesień to zdecydowanie najbardziej inspirująca pora roku dla estetów! Nie ma nic piękniejszego niż mieniące się różnymi odcieniami liście na drzewach, błyszcząca w blasku słońca skórka kasztanów czy subtelny i tajemniczy fiolet wrzosów. Nic tylko chwytać aparat! Tej jesieni właśnie tę metodę walki z jesienną chandrą mam zamiar uskuteczniać najczęściej. ;)

Powrót na zajęcia grupowe

Dla wielu osób pierwsze chłodne dni to powrót do studia jogi lub na inne zajęcia w klubie. Latem zwykle wolimy aktywność pod chmurką, lecz kiedy za oknami robi się nieciekawie, chętnie opuszczamy domowe pielesze, by poćwiczyć w przytulnym miejscu. Oprócz korzyści z samych ćwiczeń, zwykle czeka tam na nas uśmiechnięty instruktor oraz znajomi, którzy zawsze wesprą dobrym słowem, kiedy jesień naprawdę da człowiekowi w kość. „Nie chce mi się wychodzić z domu” nie jest żadnym argumentem. Bo najtrudniej jest wyjść! A po powrocie z pewnością ogarnie Cię uczucie satysfakcji i wartościowo spędzonego czasu. Tego Ci życzę!

Kiedy poczujesz w sobie ten właściwy moment, czule pożegnaj się z latem. Powiedz mu „Było cudnie! Do widzenia!”. Za rok znów przyjdzie. Znów będzie słoneczne, gorące i wyczekane. W międzyczasie zachowaj zachowaj jego cząstkę tam, gdzie jego miejsce – w swoim sercu. Dobrej jesieni!

P.S. Jakie są Twoje sposoby na zachowanie lata przez cały rok?

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:
   •   polub profil fit-joga na Facebooku
   •   podejrzyj na Instagramie


  • m.

    Jesień to w dalszym ciągu czas na aktywność w plenerze. Po prostu trzeba się ciut grubiej ubrać. :)

    • W sumie coś w tym jest. ;) Podobno „nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania”. ;)