Ciężarna joginka – wspomnienia cz. II

Problem z jogą w ciąży pojawia się zwykle… gdy pojawia się też brzuch. Bo nagle niewykonywalne jest położenie się na nogach w siadzie prostym, nie mówiąc o Pozycji Kobry czy Świerszcza. No i na dodatek nie wiesz, czy coś przypadkiem nie zaszkodzi maluszkowi przy zbyt drastycznym skręcie tułowia.

Na szczęście joga prenatalna nie została wynaleziona wczoraj i są jasne zasady – co i kiedy można robić bez narażania płodu. Pisałam już jakich pozycji unikać w pierwszym trymestrze, teraz pora na kolejnych sześć miesięcy…

Przeczytaj: Ciężarna joginka – wspomnienia cz. I

Drugi trymestr

Generalnie najbardziej lubiany przez kobiety okres, bo ustępują mdłości, zmęczenie i niepewność, a pojawia się niezwykła energia, libido i radość życia. Wtedy też zaczyna być widzieć brzuszek – ścięgna wokół pasa się rozciągają, zaś stawy miednicy ulegają rozluźnieniu. Pojawiają się pierwsze bóle pleców, związane z dodatkowym obciążeniem z przodu, zaś niższe ciśnienie może powodować obrzęki i mrowienie w nogach i rękach.

I tu joga przychodzi z pomocą. Stojące pozycje, które otwierają klatkę piersiową i stawy biodrowe przynoszą kobietom ulgę. Polecane są też pozycje wzmacniające siłę kończyn dolnych, takie jak pozycja Góry, Krzesła czy Wojownika I i II. Dla rozćwiczenia miednicy idealna jest też Pozycja Krowiego Pyska, Trójkąta czy Pozycja Leżącej Ręki do Dużego Palca. Od dwudziestego tygodnia zabronione jest co prawda leżenie na plecach, ze względu na ucisk na żyłę główną, ale większość asan da się modyfikować podkładając pod plecy poduszki, tak aby uzyskać kąt 20 stopni.

Zdecydowanie zabronione są pozycje wzmacniające mięśnie brzucha, typu Łódź, oraz mocne odchylenia do tyłu. Przy braku równowagi w pozycjach stojących można podpierać się krzesłem czy ścianą. Bo chodzi głównie o to żeby ćwiczyć, nawet jeśli nie jest to joga idealna…

praktyka jogi w ciąży

Trzeci trymestr

Czy w ogóle się da? Da, choć ostatnie trzy miesiące ciąży są faktycznie uciążliwe i ograniczające. Dzięki modyfikacji pozycji można jednak skorzystać z rozciągających i rozluźniających właściwości jogi, lepiej przygotowując się do porodu. I choć trudniej jest utrzymać równowagę, w dalszym ciągu warto wykonywać pozycje stojące, bo pomagają one całemu ciału, wzmacniając mięśnie. Pozycje Spętanego Kąta czy Kota przynoszą ulgę dolnej części pleców. Idealne są również asany oddechowe, które pomagają zrelaksować się i dotlenić. Wiele joginek praktykuje przez całą ciążę Pozycję Psa z Głową w Dół i choć trzeba być przy tym ostrożnym i nie wykonywać zbyt wielu powtórzeń, ulga dla pleców jest niesamowita.

Generalnie, nie jest złym pomysłem zaczerpnięcie konsultacji u trenera jogi prenatalnej, który pokaże jak wykonywać asany bezpiecznie. Warto też słuchać swojego ciała i pozwalać mu samemu szukać alternatyw przy wykonywaniu poszczególnych pozycji.

Mój ostatni seans jogi odbył się dzień przed porodem i była to wspaniała finalizacja okresu ciąży.

Agata Pavlinec, redaktorka i bloggerka, specjalizująca się w tematyce zdrowia i dzieci. Mama 3-letniej Mii i żona prawdziwego Czecha. Jogę uprawia od ponad 15 lat, poza tym kocha pływanie i jazdę na rolkach. Miłośniczka zdrowej, ekologicznej kuchni i fanatyczka soków warzywnych.

Fot. Jakub Pavlinec

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:
   •   polub profil fit-joga na Facebooku
   •   podejrzyj na Instagramie