Finlandia – relacja z podróży

Finlandia to kraj chłodny w pogodzie i obyczaju, lecz mimo tego wart odwiedzenia. Dlaczego? Przeczytajcie moją relację z podróży po pięknej północy Skandynawii.

– Jedziesz na urlop do Skandynawii?! Ty, największy zmarzluch na świecie?! – mniej więcej takie reakcje dominowały wśród moich znajomych, którym z szerokim uśmiechem na twarzy obwieściłam, że oto w tym roku moim celem będzie odległa Północ. I to Północ nie byle za pierwszym brzegiem Bałtyku, lecz Północ odległa, bo oddalona jedynie 200 kilometrów od Koła Podbiegunowego. A celem tym było nazywane stolicą północnej Skandynawii – miasto Oulu.

O tym, co zastałam na lotnisku w Helsinkach przeczytacie tutaj: Sala do jogi na lotnisku w Helsinkach!

– O… co? Że jak? – wszyscy parskali śmiechem, gdy starannie wymawiałam wszystkie trzy samogłoski w czteroliterowej nazwie miasta. Sama nie miałam pojęcia o istnieniu tego miejsca, lecz los tak chciał, że w tym roku nadarzyła się sposobność, by skierować swoje kroki w stronę chłodnych regionów Europy. I przyznam szczerze, że gdyby nie pewne przypadkowe okoliczności, które pchnęły mnie w podróż za morze, raczej marne szanse, bym kiedykolwiek choćby przez moment pomyślała, że warto odwiedzić tamte rejony. Jak na ciepłolubną istotę przystało, zwykle wybieram miejsca odpoczynku, w których jest zdecydowanie cieplej niż w Polsce. Ale tym razem padło na Oulu. O-u-lu proszę Państwa. :) I nie żałuję!

DSC00368

5 powodów, by odwiedzić Finlandię

Gdy opuszczałam Polskę, panowały tu upały, lecz doskonale wiedziałam, że aura w na drugim brzegu Bałtyku (mimo końcówki czerwca) jest znacznie chłodniejsza. Dlatego w mojej walizce nie zabrakło ciepłych ubrań i butów, a nawet puchowej kurtki. Na miejscu przywitało mnie fińskie lato, czyli jakieś 10 stopni na termometrze i silny, porywisty wiatr. Całą sytuację ratowało piękne słońce i niebo w kolorze czystego błękitu (zwróćcie uwagę na kolor nieba na zdjęciach – kolory nie były podkręcane). Pomijając chwilowe zwroty w pogodzie w postaci deszczu, a nawet, uwaga – śnieżycy, cały tydzień w Finlandii upłynął mi pod znakiem słonecznej, lecz wietrznej pogody. W tym roku lato w tamtej części Europy jest wyjątkowo chłodne, co przyznają sami Finowie.

Nie wpłynęło to jednak na moją ciekawość i chęć poznania miejsca, w którym miałam okazję być po raz pierwszy. A białe noce (tak, tam naprawdę latem się nie ściemnia!) udostępniły wystarczającą ilość czasu, by eksplorować tamtejsze okolice. Dlaczego warto odwiedzić chłodną, lecz przepiękną Finlandię? Oto 5 niezaprzeczalnych powodów.

Malownicze pejzaże

Oulu, jak już wspomniałam leży na Północy Finlandii, w odległości około 200 kilometrów od Koła Podbiegunowego, czyli mniej więcej tam, gdzie kończy się Bałtyk. Ze swoją dobrze rozwiniętą infrastrukturą, świetnie prosperującym lotniskiem, skupiskiem ośrodków biznesowych oraz doskonale wyedukowaną ludnością, nazywane jest stolicą północnej Skandynawii. Lecz oprócz wszystkich dokonań cywilizacyjnych, nie sposób nie zauważyć unikatowej lokalizacji miasta. Poprzecinane siecią rzek i kanałów, położone nad brzegiem Morza Bałtyckiego, otoczone nienagannie zielonymi lasami, tworzy doskonałe miejsce dla amatorów aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Finowie, starając się wykorzystać tych kilka „ciepłych” miesięcy w roku, chętnie korzystają z uroków położenia Oulu, relaksując się podczas jazdy na rowerach, rolkach, joggingu, a nawet kitesurfingu w chłodnych morskich falach.

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Skusiłam się nawet na małą kąpiel w lodowatym Bałtyku, który po tej strony Europy wydaje się być jeszcze zimniejszy. Oto dowód:

DSC00212

Oprócz okolic morza i plaży, warto powłóczyć się po miejskich uliczkach i parkach, które urzekają skandynawską estetyką oraz przyciągają przyjaźnie zaaranżowaną przestrzenią.

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

DSC00342

Oulu - Finlandia

Oulu - Finlandia

DSC00402

DSC00389

DSC00474

DSC00478

DSC00396

DSC00444

DSC00438

DSC00449

DSC00461

Pyszne jedzenie

Fińska kuchnia, choć nie należy do najwybitniejszych ma świecie, oferuje przybyszom kilka tamtejszych smakołyków, których z pewnością warto spróbować. Oprócz różnego rodzaju ryb, oczywiście z łososiem na czele, fińskim przysmakiem jest mięso (wegetarianie opuszczają ten akapit). Przysmakiem jest słynne mięso z renifera pod różnymi postaciami (nawet na pizzy!), a także z łosia czy niedźwiedzia.

Lżejsze propozycje z kuchni fińskiej, których warto spróbować to cynamonowe bułeczki tzw. korvapuustit – słodkie i pyszne, szczególnie podawane na ciepło. Piecze się je w każdym fińskim domu, a każda fińska pani domu ma na nie swoją własną recepturę. Może je kupić w sklepie spożywczym lub supermarkecie w postaci świeżej i mrożonej. Świetne do kawy!

Fińskie bułeczki cynamonowe

Fińskie bułeczki cynamonowe

Fińskie bułeczki cynamonowe

Amatorzy bardziej słonych smaków powinni spróbować karjalanpiirakat, czyli pierogów karelskich wykonanych z mąki żytniej lub pszenno-żytniej oraz farszu w postaci puree ziemniaczanego lub gotowanego ryżu. Doskonałe na zimno i na gorąco. Na pewno spróbuję odtworzyć smak jednych i drugich!

Karjalanpiirakka - fińskie pierogi

Karjalanpiirakka

Specyficznym smakiem, typowym dla wszystkich krajów skandynawskich są tzw. salmiakki, czyli słonawe cukierki lukrecjowe. Finowie się nimi zajadają, turyści próbują dla smaku, lecz mało komu przypadają one do gustu. Dostępne są w wersji słonej i słodkiej (ta druga nieco bardziej zjadliwa). Przywiozłam ich mnóstwo do Polski jako prezenty z podróży dla rodziny i znajomych, domyślcie się, czy im posmakowały. ;)

Salmiakki

Fińska sauna

Mimo tego, że Finlandia to kraj zimny i wietrzny, czułam się tam jak w raju z jednego powodu – jest nim fińskie umiłowanie do sauny. Jako istota ciepłolubna z sauny korzystam chętnie i często – w Finlandii miałam ku temu okazję codziennie. Sauny są tu dosłownie wszędzie! W hotelach, akademikach, mieszkaniach prywatnych, a nawet firmach są one zrozumiałym standardem, mając na uwadze to, że zimą temperatury spadają tu kilkadziesiąt stopni poniżej zera.

Fińska sauna

Fińska sauna

Fiński design w najlepszym wydaniu, czyli marimekko

Od kilku lat skandynawski design robi zawrotną karierę nie tylko w Europie, ale także także za oceanem. Urok prostoty wzornictwa, nieskazitelnej i ponadczasowej bieli oraz funkcjonalności w aranżacji wnętrz to połączenie, które trafiło w gusta wielbicieli estetycznie urządzonych przestrzeni. I choć potęgę estetyki szwedzkiej marki Ikea ciężko przebić, warto zaznajomić się również z fińską marką marimekko, której unikatowy design podbił moje serce!

Wyraziste, lecz proste wzory oraz intensywne kolory na białym tle to cechy charakterystyczne dla wyrobów tej marki. Marimekko to fiński produkt narodowy, który stał się międzynarodową marką. Produkty marimekko można kupić już na lotnisku! Lecz udając się w dalszą podróż po Finlandii na pewno też na nie trafimy zarówno w salonach firmowych, jak i sklepach wnętrzarskich. Marka oferuje bardzo szeroki asortyment, od elementów dekoracji wnętrz, przez urocze gadżety, tkaniny, a nawet ubrania – wszystkie w charakterystyczne wzorzyste desenie.

Marimekko

Marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

marimekko

Szczęśliwie akurat była wyprzedaż! :)

Muminki, Angry Birds i renifery

Będąc w Finlandii, nie sposób uniknąć spotkania z popkulturowymi symbolami tego kraju. Oczywiście na pierwszy plan wysuwają się nieśmiertelne Muminki (dzieci nadal to oglądają?). Niegdyś jedna z moich ulubionych bajek. W Finlandii można spotkać je dosłownie wszędzie. Swoimi uroczymi mordkami zdobią różnego rodzaju gadżety, nie tylko dla dzieci. ;) A dla zapalonych muminkowych fanów odtworzono Dolinę Muminków (Muumimaailma), czyli tematyczny park rozrywki na wyspie Kailo w pobliżu miasta Naantali.

Obok Muminków w Finlandii znajdziecie również mnóstwo gadżetów z postaciami z kultowej już gry komputerowej, która powstała w tym kraju, czyli Angry Birds, za którą ja osobiście nie przepadam, więc pozwalam sobie opuścić ten rozdział historii fińskiej popukultury. ;)

Muminki

Muminki

Wśród narodowych gadżetów nie zabrakło oczywiście symbolicznego renifera, którego wcale nie trzeba spożywać. ;) Jego sympatyczna postać gości na wielu pamiątkowych przedmiotach.

Renifery - Finlandia

DSC00623

DSC00627

Wyprawa do Finlandii, choć niespodziewana, okazała się doskonałą okazją do odwiedzenia nieznanej mi jak dotąd części Europy, a także cudownym relaksem. Fińska przyroda, liczne parki i tereny rekreacyjne oraz Bałtyk widziany z nowej perspektywy pozwoliły złapać dystans od codzienności.

DSC00806

DSC00804

Była też mała przygoda z wygłodniałymi fińskimi kaczkami, którą pozwolę sobie zachować dla siebie. ;)

DSC00706

Wszędzie dobrze, ale… A w domu wiernie czekała na mnie moja mata do jogi.

Mata do jogi w pokrowcu

Your home is where your yoga mat is!

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:
   •   polub profil fit-joga na Facebooku
   •   podejrzyj na Instagramie


  • Niezły artykuł
    Wysle go przyjacielom. Czekam na więcej wiadomosc Pozdrówka!