TOP 5 miejsc, które warto zobaczyć w Kalabrii

Kalabria, mimo rosnącej z roku na rok popularności, nadal pozostaje jednym z najbardziej nieodkrytych regionów Włoch. A szkoda! Bo jest tu wszystko, czego potrzeba, by poznać Italię w jej najczystszej formie. Skaliste wybrzeże, poprzeplatane piaszczystymi plażami, morze w kolorze rajskiego turkusu, nieskażona przyroda, wyrazista, a jednocześnie niezwykle prosta i smaczna kuchnia oraz życzliwi Kalabryjczycy, z którymi warto zamienić kilka zdań przy filiżance caffe freddo.


Kalabria – informacje o regionie

Kalabria jest umiejscowiona na południu Italii, dokładnie na czubku włoskiego buta. Graniczy z regionem Basilicata oraz Sycylią przez Cieśninę Mesyńską. Region od zachodu oblewa Morze Tyrreńskie, a od wschodu Morze Jońskie. Kalabria jest częścią Mezziogiorna (mezzo znaczy połowa, a giorno – dzień). Ma ciekawą i burzliwą historię, która ukształtowała ją na region, w którym da się wyczuć wpływy cywilizacji greckiej, rzymskiej, bizantyjskiej, aragońskiej, hiszpańskiej, francuskiej, normańskiej. Przy tym jest regionem głównie rolniczym, co widać w czasie przemieszczania się po okolicy. Po horyzont rozpościerają się tu uprawy oliwek, czerwonej cebuli, papryczek pepperoncino oraz cytrusów. To stąd pochodzi słynna bergamotka, której aromat jest wykorzystywany przy produkcji herbaty Earl Grey. Kalabria uchodzi za jeden z najbardziej zacofanych i słabo rozwiniętych regionów Włoch. Za tę sytuację obwinia się lokalnie działającą mafię ‚Ndranghetę, która ma skutecznie odstraszać potencjalnych inwestorów. Mówi się, że ’Ndràngheta (od greckiego słowa andragathía , które znaczy tyle, co cnota, bohaterstwo, szlachetność) to największy pracodawca na terenie Kalabrii, przyciągający w swoje struktury młodych, którzy nie mogą znaleźć pracy. Bezrobocie w sięga tam według różnych źródeł od 18 nawet do 25%. Te wszystkie czynniki wpływają na obraz regionu, który wciąż jest dość dziki i nieodkryty, choć powoli rozwija się, by przyciągnąć turystów. Wśród wypoczywających w Kalabrii większość stanowią Włosi, którzy chętnie spędzają tu wakacje, lecz coraz więcej jest tu także obcokrajowców, w dużej mierze Polaków.

Najciekawsze miejsca w Kalabrii

Czy warto jechać do Kalabrii?

Z perspektywy osoby, która kocha Włochy i nieskromnie mówiąc, dość dobrze zna ten kraj, jego kulturę, zwyczaje i kuchnię, powiem wprost: oczywiście! Dla mnie esencją Włoch są właśnie miejsca ulokowane daleko od typowo turystycznych szlaków, gdzie poruszamy się swobodnie, nie w tłumie innych turystów. Gdzie warto się zgubić, pobawić w odkrywcę, poznać prawdziwą Italię z jej serdecznymi ludźmi, którzy zawsze chętnie wskażą drogę, świetną trattorię, doskonałym jedzeniem, przygotowywanym w prosty sposób z lokalnych produktów oraz krajobrazami nietkniętymi przemysłem i nowoczesną architekturą. Ten region przypadnie do gustu osobom, które lubią podróże w rytmie slow, z daleka od nowinek technologicznych.  Kalabria w pewnym stopniu wydała mi się podobna do zachodniej części Sycylii, również dopiero rozwijającej się pod względem turystyki. Jednak tu, na części lądowej czuć większe zaangażowanie miejscowych, by przyciągnąć przyjezdnych i zapewnić im przyjemny pobyt. A może to po prostu przyjazny charakter Kalabryjczyków?

 

Co warto zobaczyć w Kalabrii?

Przed wyjazdem na próżno szukałam w polskich księgarniach przewodnika po Kalabrii. Półki wręcz uginały się pod ciężarem publikacji o Toskanii, Sycylii czy Italii jako takiej. Jednak nie znalazłam ani jednego przewodnika, który mógłby mi posłużyć za drogowskaz w zwiedzaniu Kalabrii. A szkoda! Kalabria to piękny i wciąż nieokryty region, który ma wiele do zaoferowania zwiedzającym. Myśląc o południu Włoch, zwykle mamy przed oczami okolice Neapolu, czyli Wybrzeże Amalfi z boskim Positano na czele lub niezwykle popularną Sycylię. Kalabria traktowana jest po macoszemu. Widać jednak, że region powoli, w typowo włoskim stylu, zaczyna się rozwijać. Nie brakuje to świetnej bazy hotelowej, urokliwych restauracji z pysznymi potrawami kuchni kalabryjskiej, włoskiej oraz międzynarodowej. Kalabria to doskonałe miejsce dla tych, którzy lubią wypoczywać „po włosku”, ale z dala od tłumów, towarzyszących topowym włoskim lokalizacjom. Oto mój subiektywny przewodnik po Kalabrii.

TOP 5 najciekawszych miejsc w Kalabrii

Tropea

Mówiąc Kalabria, jednym z pierwszych miejsc, które warto odwiedzić w tym regionie jest oczywiście słynna Tropea. To zdecydowanie najpopularniejsze i jedno z najpiękniejszych miejsc w Kalabrii. W sezonie bywa tu dość tłoczno, jednak ciągle nie jest to ten sam tłum, który spotkamy w innych słynnych kurortach Włoch. Tropea urzeka swoim wyjątkowym położeniem. Miasto zbudowano na 60-metrowym klifie, schodzącym wprost do turkusowego Morza Tyrreńskiego. Kamienne domy, zbudowane na wzniesieniu, jeszcze potęgują wrażenie miasta, wyrywającego się z objęć żywiołu wody. Tropea oferuje wszystko, czego można sobie życzyć po podróży do Włoch. Niesamowite, choć miejscami kamieniste plaże, woda o niezapomnianym odcieniu turkusu, urokliwe uliczki z doskonałymi restauracjami, kawiarniami, lodziarniami oraz niewielkimi sklepikami z pamiątkami. Mimo popularności Tropei, życie toczy się tu niespiesznym rytmem, turyści wolnym krokiem snują się po wąskich uliczkach, miejscowi są niezwykle przyjaźni, a owoce morze smakują jak nigdzie indziej. Będąc tam nie sposobów nie odwiedzić słynnego kościoła na półwyspie Santa Maria Dell’Isola oraz pięknego ogrodu, przylegającego do sanktuarium.

Tropea, Kalabria, Włochy

Tropea, czy warto?

Tropea, Kalabria

Tropea, zabytki

Tropea, co zwiedzać

Scilla

Druga po względem popularności miejscowość w Kalabrii, choć już zdecydowanie mniej tłoczna niż Tropea. A równie urocza! Szeroka, piaszczysta plaża, urokliwa zabudowa w typowo południowym stylu, niewielki port oraz niewielkie trattorie z pysznym jedzeniem, sprawiają, że chce się tu zostać na dłużej i zwyczajnie powłóczyć się po tutejszych uliczkach.

Kalabria, Scilla

Scilla, Kalabria, Italia

Scilla, Kalabria, Włochy

Scilla, co zwiedzać

 

Pizzo di Calabria

Jeśli myślicie, że Pizzo di Calabria to miejsce, które słynie z najlepszej na świecie pizzy, to jesteście w błędzie. (Słynie z niej Neapol, ale o tym napiszę innym razem). Pizzo słynie z lodów! Lodów zupełnie wyjątkowych, bo chodzi o tzw. tartufo (od włoskiego słowa tartufo, czyli trufla, ze słynnymi grzybami łączy je podobny wygląd), czyli lodowej kuli, wypełnionej płynną czekoladą. Liczne lokalne lodziarnie oferują oryginalne czekoladowe tarufo oraz liczne wariacje na ich temat np. pistacjowe. W większości można zobaczyć pokaz przygotowywania słynnych lodów. Pizzo to jedno z tych miasteczek, do których nie przyjeżdża się, by zwiedzać zabytki, lecz po prostu, by celebrować włoskie dolce far niente. Dosłownie i w przenośni.

Pizzo di Calabria

Pizzo di Calabria

Lody tartufo, Pizzo di Calabria

Lody tartufo, Pizzo di Calabria

Reggio di Calabria

Kalabryjska metropolia, stolica prowincji o tej samej nazwie. Myśląc o kalabryjskim wielkim mieście, miejcie jednak na uwadze, że to metropolia w stylu włoskim, gdzie życie toczy się w charakterystycznym dla południa Europy tempie, wyznaczanym wizytami na espresso (Włosi mówią po prostu il caffe) w zaprzyjaźnionych kawiarniach. Nie brakuje tu zabytków, wśród których nie sposób wymienić romańskiej katedry, ruin zamku z XV wieku czy pozostałości term rzymskim. Najważniejszym obiektem jest jednak Muzeum Archeologiczne, w którym znajdują się tzw. brązy Riace. Czyli dwie rzeźby pochodzące z około 450 r. p. n. e., wyłowione przypadkiem z Morza Jońskiego przez nurka-amatora w 1972 roku. Amatorzy bardziej nowoczesnych atrakcji, znajdą tu liczne butiki znanych marek oraz restauracje na wysokim europejskim poziomie. W moim odczuciu jednak najciekawszym miejscem w Reggio di Calabria jest nadmorska promenada, z której rozpościera się przepiękny widok na Cieśninę Mesyńską oraz Sycylię. Przy dobrej pogodzie można dostrzec malowniczą panoramę wyspy z górującą nad nią Etną.

Reggio di Calabria, zabytki

Reggio di Calabria, zabytki, co zwiedzać

Reggio di Calabria, Cieśnina Mesyńska

Cieśnina Mesyńska, Sycylia

Capo Vaticano

W przeciwieństwie do czterech powyższych propozycji, Capo Vaticano to miejsce, godne polecenia dla osób, które zamiast zwiedzenia, wolą obcowanie z przyrodą. A ta jest w Kalabrii naprawdę przepiękna. Czyste, krystaliczne może o idealnym odcieniu turkusu, spotyka się ze skalistym wybrzeżem, niewielkimi zatoczkami, w których poukrywane są piaszczyste plaże. Capo Vaticano to przylądek położony 10 km od Tropei, słynący z pięknych plaż. Najsłynniejsza z nich, Grotticelle, bywa oblegana, jednak z powodzeniem można znaleźć tu również ustronne miejsce. Do mniejszych, intymnych wręcz plaż można się dostać od strony można. Z wynajęciem łódki lub roweru wodnego nie ma tu najmniejszego problemu. To idealne miejsce nie tylko do błogiego lenistwa na plaży czy fotografowania, ale również do snorkelingu.

Capo Vaticano, Kalabria, Włochy

Capo Vaticano

Kalabria – informacje praktyczne

Dojazd do Kalabrii – pociąg, samochód (wielogodzinna podróż, którą można zaplanować z noclegami na terenie Włoch) lub samolot. Na terenie Kalabrii są dwa lotniska: jedno w Lamezia Treme i jedno w Reggio di Calabria. Z Warszawy z lotniska F. Chopina można dolecieć do Lamezii Terme liniami Wizzair. Loty z Krakowa do Lamezii Terme oferują również linie lotnicze Ryanair.

Na terenie Kalabrii obowiązuje opłata klimatyczna w zależności od miejsca od 1 od 3 euro za dobę.

W Kalabrii, podobnie jak w całych Włoszech, obowiązuje sjesta w godzinach od 13 do 16. W tym czasie część sklepów jest pozamykana.

W niektórych hotelach na terenie Kalabrii obowiązuje płatne wi-fi w cenie od 1 do 3 euro za godzinę.

W większości hotelowych basenów w Kalabrii jest nakaz korzystania z czepków podczas kąpieli.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:
   •   polub profil fit-joga na Facebooku
   •   podejrzyj na Instagramie


  • Ela Grabarczyk

    Oj, kusi, kusi :)

  • sjesta naprawde „tylko” od 13 – 16? Właśnie wrocilismy z poludnia Włoch. Wprawdzie najdalej na południe zjechaliśmy do Scalea ale do 19:30 nie bylo mowy żeby coś zjeść poza hotelowym lunchem. Codziennie wyzwaniem dnia było znaleźć jedzenie dla dzieci :P

    • W tych mega turystycznych miejscach zwykle do 16, ale jak wiadomo, z Włochami różnie bywa. ;) Doskonale Cię rozumiem, bo kiedy byliśmy na Sycylii mieliśmy dokładnie ten sam problem! Nie mogliśmy nic zjeść na mieście wcześniej niż o 19. :) W Kalabrii wygląda to w nieco bardziej „cywilizowany” sposób. ;) Chociaż Włosi, to Włosi. :) Oni żyją po swojemu i są wspaniali w tym swoim podejściu do życiu. ;)

    • W lecie, w Kalabrii, sjesta dla sklepów spożywczych obowiązuje od 13 do 17 ale dla restauracji są zupełnie inne godziny otwarcia. Obiad we Włoszech tradycyjnie jada się o 13 i restauracje zamykają gdzies do 16 by potem po 19 znowu je otworzyć. Tak jest przeważnie w całych Włoszech.

      • Aneta, mam nieco inne doświadczenia. Sklepy (mam na myśli bardziej sklepiki z pamiątkami i inne, z których korzystali głównie turyści) np. w Tropei otwierano około 16:00, maksymalnie 16:30. Restauracje to inna sprawa szczególnie w bardzo turystycznych miejscach, jak Tropea, gdzie większość była otwarta przez cały dzień. Na Sycylii, tak jak pisałam niżej, restauracje faktycznie były zamknięte do 19.

        • Tropei nie można porównywać do całej Kalabrii. To najbardziej turystyczne miasteczko tak, jak Zakopane w Tatrach albo Mikołajki na Mazurach. Dla mnie Tropea jest skomercjalizowana, co oczywiście ma też swoje plusy, bo jak sama piszesz restauracje są otwarte cały czas a dla turysty, który ma inny styl życia i inne pory jedzenia nie musi się dostosowywać. Dlatego jeżeli ktoś decyduje się na odwiedzenie innych miasteczek, również urokliwych ale mniej zatłoczonych, to musi wziąć pod uwagę te standardy, jeżeli nie chce chodzić potem z burczącym brzuchem :D

          • No pewnie! Całkowicie się zgadzam, dlatego zawsze warto brać poprawkę na to, że to jednak południe Włoch i może być różnie. W niektórych miejscach godziny sjesty są podane na drzwiach i można je sobie po prostu sprawdzić. Tak jak piszesz, oczywiście trzeba brać poprawkę na to, że Tropea to Tropea, a mniejsze miasta nie są aż tak nastawione na turystów i można się nieco zdziwić, gdy w porze obiadowej restauracje będą zamknięte. ;)

  • Nigdy nie byłam we Włoszech, ale jak patrzę na tę błękitną wodę, to mam ochotę rzucić wszystko i dostać się tam, choćby na piechotę :D

  • O jejku, jakie wspaniałe widoki! Już kiedyś zachwycałam się tą zabudowaną skarpą, ale dalej robi na mnie niesamowite wrażenie. Wspaniały przykład inżynierii i architektury.

    • Nie myślałam o tym miejscu pod kątem inżynierii, ale słuszna uwaga! :) Bardzo mi się podoba! :)